księga goœci * archiwum * link1 * link2

  • *.*02 listopada 2014, 00:02

    zapal świeczkę... zapal światło.
    Parada kreacji, modnych kwiatów i zniczy. Minuta zadumy w tym całym szicie. Co by było jakby mój tata żył w dzisiejszych czasach. komputeryzacja, internet, korporacje zupełnie inne niż 10 lat temu. co by było? jak by było? dał by radę? szczątki wspomnień.. niebieskie oczy. Duże, niebieskie, błękitne, przezroczyste oczy.

    Komentuj (0)

  • *.*20 września 2014, 23:30

    Czas staje w miejscu. Mroczki przed oczami i brak oddechu - tak silny, że całe ciało oblewa dreszcz. Zimny i nieprzyjemny. Gardło jest tak ściśnięte, że nie można złapać oddechu. Zbiera mi się na wymioty, a żołądek kurczy do rozmiarów znikomych. Stres. Ręce na kształt torebki przy ustach. Głowa w dół. Wdech, wydech. Jeszcze raz - wdech, wydech. Kilka sekund i wraca oddech. Kolejne kilka - świadomość.  Na palcach jednej ręki potrafię policzyć takie sytuacje. Dzisiaj kolejna.
    Jedna kreska. O ironio, a raczej głupia kretynko.
    Wdech - wydech. 

    Komentuj (0)

  • *.*18 września 2014, 22:42

    Marzy mi się chwila szczęścia.
    Takie sekundy, kiedy wszystko jest nieskazitelnie idealne.
    Jak wtedy przy zachodach słońca nad morzem.
    W bluzie, pod kocem z butelką cytrynówki z sokiem porzeczkowym.
    Słowa były niepotrzebne. Doskonałość i szczęście.
    Problemy skrzętnie chowane z tyłu głowy niebezpiecznie zaczęływypełzać.
    I chociaż wiem, że pora się z nimi zmierzyć, to ciągle nie mogę znaleźć impulsu do działania.
    Czy życie naprawdę zaczyna się po 30stce?

    Komentuj (0)

  • *.*12 września 2014, 22:53

    Przyzwyczajam się. Do ludzi, sytuacji, nawet do imion na skrzynce mailowej. Słysząc o redukcjach zazwyczaj myślałam cóż... życie. Ale to życie ludzi, imion i nazwisk które 5 dni w tygodniu widzę na skrzynce mailowej. To życie 120 osób które mają rodziny, kredyty, małe dzieci. Kosztem życia rodzinnego, kosztem związków, kosztem swojego wolnego czasu pracowali kiedy musieli. Jak te chomiki w swoich karuzelach. Bardzo łatwo się  zatracić. Pomyśleć - wow, przecież tyle robię dla firmy. Myśleli że ktoś doceni.
    Nie chce takiego świata gdzie dajesz z siebie wszystko, a dostajesz strzał w pysk. Moja wrażliwość na to nie pozwala. Nie chce być kolejnym nazwiskiem z listy. Tej do odstrzału.

    Komentuj (0)

  • *.*03 sierpnia 2014, 12:20

    Jak jedno się ułoży to drugie się ... położy. Wziać się w garść i walczyć, bo samo się nie zrobi. Tylko skąd siłę wziąć? No skąd?

    Komentuj (0)

  • *.*20 grudnia 2013, 23:00

    Mam wielką ochotę nie czuć i nie-być.
    Zakopać się gdzieś i nie być zżerana od środka przez własne wyrzuty sumienia. Kawałek po kawałeczku.

    Komentuj (0)

  • *.*01 kwietnia 2013, 01:55

    Bycie dorosłym wiąże  z sobą bardzo przykre doświadczenia tego faktu. Kompleksy z dzieciństwa ciągną się za nami całe życie. Nieważne czy mamy lat 5, 20, czy 30 lat. Dużo żalu, niedomówień, a alkohol zamiast pomagać przeszkadza. Nie tak wyobrażałam sobie święta. Gdyby tak odciąć wszystkich grubą krechą....

    Komentuj (0)

  • *.*20 lutego 2013, 22:32

    Jestem tak otumaniona codziennością że nie mam czasu nawet chwilę zająć się sobą, pomimo tego moje paznokcie mają kolor zgnitego różu. Zatrzymać się, pomyśleć i coś zmienić. taaaa

    Komentuj (0)

  • *.*09 lutego 2013, 10:29

    No tak, 10 lat pisaniny minęło. Z nowym rokiem w nowy blog.
    Najważniejszym wydarzeniem, które zdecydowanie zmieniło percepcję mojego świata było odejście mojego taty -nieoczekiwane i zaskakujące.  I to właśnie wtedy zaczęła się droga do dorosłości. Jednym telefonem. Nic później nie było jak przedtem. Zdążyłam iść na studia i je skończyć. Mieszkałam we wszystkich możliwych akademikach na miasteczku. W stadzie, na kupie, z nikłym poczuciem prywatności, za to na wesoło. Poznałam tam jedną z najbliższych mi osób - ever. Studia dały możliwość podróży. Szalony, mocno alkoholowy czas i kop pewności siebie.
    Rynek pracy okazał się okrutnym, ale walczę dalej. Ze średnimi sukcesami. We wszystkich tych migawkach, nieprzerwalnie obok mnie stoi M. Bawi, cieszy, rozśmiesza - wciąż mu się to udaje. Przez te wszystkie lata był - czasem przy mnie, częściej ze mną. Dobrze siebie mieć i dalej się chcieć. Ostatnio wyjątkowo mocno.

    Komentuj (0)

  • *.*03 lutego 2013, 16:12

    Hello world!
    Я здесь.

    Komentuj (0)

  • szablon: Ylka dla: Linkup